Zdecydowałem podzielić się swoją wiedzą i pokazać kilka różnic między tym, co pisze Kazimierz Gacek w swoich materiałach wyborczych, a tym co pokazuje życie. Przeanalizuję też kilka wersji, jakie krążą wśród mieszkańców. Będzie to tylko krótka analiza, którą jestem winien mieszkańcom.
Poparcie jakiego udzieliliśmy w drugiej turze dla Józefa Piątka jako byli kontrkandydaci Magdalena Bania i Mariusz Kawalec, jest wynikiem zwykłej troski o los naszej gminy. Mnie poparcie kandydata PiS nie sprawiało żadnego problemu, ale dla Magdaleny Bani była to bardzo trudna decyzja. Dla niej poparcie pana Piątka było jedyną rozsądną drogą dla rozwoju gminy i Rzędzianowic, a nie poparciem kandydata PiS. Mamy doświadczenie z obecnym wójtem i On nas nie nabierze na swoje obietnice. Chcemy wspólnie pracować dla rozwoju gminy i w tej sytuacji jedynym rozsądnym wyborem, aby nasza gmina spokojnie mogła się rozwijać jest wygrana pana Piątka.
Sprawa zadłużenia gminy:
Planowane zadłużenie gminy wynosi ok. 10,8 mln zł – to znaczy, że na koniec 2014 roku jak zaplanowane inwestycje zostaną wykonane to gmina płacąc za nie osiągnie takie właśnie zadłużenie. Na początku kadencji zadłużenie wynosiło 5,2 mln zł.
Czyli w takim przypadku zadłużenie wzrośnie ponad dwukrotnie.
Gmina kupiła nowy budynek (RUCH) za ok. 980 tys. zł. Był on do remontu, ale z dużą działką. Skoro kupiła nowy (to znaczy, że lepszy), więc stary budynek gminy mniejszy z mniejszą działką i też nadający się do remontu wg tego porównania będzie jeszcze tańszy. Czyli nie należy liczyć, że w obecnych realiach sprzedany zostanie za więcej niż 1 mln zł.
Plotki, że gmina sprzeda budynek i spłaci zadłużenie są nonsensem, więc proszę w to nie wierzyć.
Sprawa prowadzenia kampanii wyborczej:
Zabronione jest wieszanie plakatów na słupach, i drzewach. Zwolennikom teorii, że obecny wójt to człowiek, który bardzo dba o to, aby prawo było przestrzegane pokażę kilka zdjęć.

Ulotki komitetu pana Gacka wymieniały szereg inwestycji, które nie są jego zasługą, nie były finansowane ani realizowane z budżetu gminy. W ulotce nazwane były „Najważniejsze inwestycje”. Owszem były one dla mieszkańców ważne, ale umieszczanie ich na ulotkach pana Gacka mogło naprowadzać ludzi na myślenie, że to wszystko dzięki niemu. Uważam to za grę poniżej poziomu jaki przystoi poważnym i odpowiedzialnym osobom. Ostatnie ulotki (moim zdaniem) sugerują nawet , że sukcesy uczniów to zasługa Kazimierza Gacka.
Pan Piątek otrzymał szerokie poparcie przez ludzi, którzy ponadprzeciętnie orientują się w sferze samorządowej, a pan Gacek jest sam i przedstawia to jako argument. Twierdzi też, że nie ma kolesiostwa.
Przyjęty za kadencji Kazimierza Gacka na kierownika inwestycji został jego znajomy z którym razem działali w „Przedwisłoczu”. Zatrudniony też został jego kolega, który na początku zajmował się stadionami, a teraz jest od spraw ISO.
Padają głosy, że Piątek ma rodzinę to obsadzi ją w gminie, a Gacek nie ma to nikogo nie zatrudni.
Wyjaśniam, że Piątek nikogo nie zatrudni z rodziny bo prawo na to nie pozwala, a dalszą rodzinę ma każdy z nich. Podam przykład gdzie na terenie Woli Mieleckiej ze środków popowodziowych zrobiono w polach drogę asfaltową. Poniżej na zdjęciu widać, że jest to teren gdzie nie ma gęstej zabudowy, a przy tej drodze są działki pewnej rodziny.
Dlaczego nie zrobiono drogi np. do Komosu? mieszkają tam od lat ludzie i ona też ucierpiała w powodzi.
Zdjęcie poniżej przedstawia jeszcze stan przed położeniem asfaltu. Żółtą linią zaznaczono drogę, na której obecnie jest asfalt.
