Zaskoczyła mnie dziś na sesji obecność kilku osób, które kandydują do Rady Gminy z tego samego komitety co urzędujący Wójt.
Najbliższa rodzina tych osób jest zatrudniona w jednostkach podległych pod Wójta. Osoby te głosu nie zabierały, ale mam wrażenie, że kampania przekracza granicę zdrowego rozsądku. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem.